O mnie

Życiorys
Urodziłem się 12 czerwca 1972 roku.
Potem był żłobek, przedszkole, PSP nr 6, Technikum Samochodowe w Radomiu oraz Wydział Ekonomiczny Politechniki Radomskiej. Podobno najwięcej problemów sprawiałem w… starszakach. Na pamiątkę pozostał mi wieszak z nazwiskiem.
Czasy były trudne... Na pierwsze randki zarobiłem produkcją pustaków na Godowie, blacharką na Halinowie i stawianiem sauny w Kosowie.
Kiedyś w Radomiu był wielki sport, więc zostałem dziennikarzem TV Dami. Po siedmiu latach wspaniałej przygody, proza życia: Radio Rekord, Wydawnictwo Prasowe i Polski Tytoń. Sam palenie rzuciłem w… pierwszej klasie podstawówki – rodzice mieli mocne argumenty. Od 2005r roku zaangażowałem się w politykę. W latach 2006-2010 pełniłem funkcję Członka Zarządu Województwa Mazowieckiego z ramienia Platformy Obywatelskiej. W ostatnich wyborach samorządowych byłem blisko zostania Prezydentem Radomia. Obecnie jestem niezależnym radnym miasta oraz przewodniczącym Rady Muzealnej Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu. Prywatnie, należę do Polskiego Związku Wędkarskiego oraz Polskiego Związku Łowieckiego. Jestem także Ambasadorem SM (wspieram działalność Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego).
Prywatnie![]()
Prywatnie podobno bywam fajnym facetem. Czytam książki historyczne (polskie średniowiecze i II wojna światowa). Zawsze chętnie oglądam „Misję”, „Konopielkę” i „Misia” (sentyment pozostał też do „Czterech Pancernych”, „Klossa” i „Janosika”). Słucham Perfectu, Mezo i Lao Che. Bardzo lubię jazz.
Rodzina
Tradycją są u nas synowie. Tata ma dwóch, starszy brat też. ![]()
Ja mam Michała i Mateusza. Super chłopaki! Przy TAKIEJ MAMIE muszą być super! Widujemy się co dzień, a w zasadzie co noc, gdy wracam z Warszawy, a oni jeszcze czekają.
Hobby ![]()
![]()
Bardzo lubię swoją codzienną pracę, ale wypoczywam, chodząc po górach i wędkując. Ok, lubię też czasami się zasiedzieć…
Sport
Moja wielka fascynacja! Trenowałem wszystko, co się dało. ![]()
Kibicuję do dziś Radomiakowi (jak każdy "Znad Potoku"). Trzymam kciuki za Jadar, Rosę, AZS i...Broń. Grał tam mój cioteczny brat. Tak w ogóle całe życie jest jak sport. Najpierw start, później ciągła rywalizacja, sukcesy, porażki i na końcu... meta.
interpelacje i odpowiedzi
- Czy władzom miasta zależy na Radomiaku? (2012-02-20)
- Czy w Radomiu potrzebny jest RODoN? (2012-02-20)
- Wybór "czynówek" niezgodny z prawem? (2012-02-14)
- Czy jesteśmy bliżej, czy dalej lotniska cywilnego? (2012-02-06)
- Dlaczego w Radomiu jest ciemno? (2012-01-18)


