Niedobra kontynuacja rządów PiS w Radomiu rozpoczęta!

Z wyraźnym zadowoleniem z siebie radni PiS-u i PSL-u przyjęli budżet miasta na 2011 rok oraz Wieloletnią Prognozę Finansową do roku 2039. Zaprojektowane przez prezydenta A. Kosztowniaka, strategiczne dla Radomia dokumenty, oznaczają dożywotnie wręcz życie miasta na kredyt, przy jednoczesnym drastycznym spadku środków na inwestycje. Taki właśnie jest pomysł PiS-u na kontynuację sprawowania władzy w powyborczym okresie funkcjonowania Radomia. Do tego dochodzą otwarte zapowiedzi konieczności likwidacji wielu radomskich szkół i przedszkoli.

Jakby tego było mało, w końcu roku odwołano jedynego merytorycznego prezesa Portu Lotniczego Radom - Sadków oraz dyrekcję MZDiK. "Wtajemniczeni" mówią, że uwolnione posady szykowane są dla partyjnego desantu z Płocka, gdzie PiS stracił władzę na rzecz PO.

Na starcie nowego roku, miesiąc po wygranych wyborach samorządowych, PiS pokazuje, brak jakiejkolwiek wizji rozwoju Radomia. Co gorsza, w poczuciu monopolistycznej wszechwładzy prezydent A. Kosztowniak ponownie odrzuca ręce opozycji wyciągnięte do współpracy. Wiadomo - we własnym gronie łatwiej ukryć niedoskonałości rządzenia.

Szukając potwierdzenia wyborczych zapowiedzi dobrej kontynuacji, pytam więc już nie kandydata, a prezydenta Radomia: gdzie w budżecie na 2011 rok są ujęte działania pod kątem nowych inwestorów generujących miejsca pracy? Gdzie 28 mln unijnej dotacji na pawilon ginekologiczno-położniczy, której załatwienie A. Kosztowniak obwieszczał podczas wyborczej debaty w Telewizji Dami? Jaki pan prezydent ma pomysł na budowę lotniska cywilnego?

Panie prezydencie! Wybory się skończyły. Nie trzeba już ściemniać i obiecywać czegoś, czego nie ma i nie będzie. Zachowaliście posady i stołki dla partyjnych działaczy PiS-u i ich rodzin (dla PSL-u w ramach rozliczenia koalicyjnych zobowiązań też pewnie starczy). Pora zatem już najwyższa, by pomyśleć o rozwoju miasta! Zamiast organizować żenujące spektakle o wyższości PiS-u nad zapraszanymi goścmi (tzw. "spotkania ponad podziałami"), po raz kolejny proponuję partnerską współpracę  na rzecz Radomia. W tej kwestii byłem i pozostaję do dyspozycji.

 

P.S. Być może rzeczywiście tzw. "przeciętnego obywatela" Radomia nie obchodzi jaka opcja rządzi w mieście. Pewnie jednak, chciałby zrozumieć, dlaczego w projekcie oszczędnościowego budżetu na 2011 rok, pan prezydent umiał przewidzieć 3 mln zł na modernizację fontann przy Żeromskiego, a zabrakło np. na parking przy dworcu dla radomian dojeżdżających za chlebem do Warszawy, czy większe wsparcie tzw. "czynówek". Na szczęście, z trudem, bo z trudem, ale udało nam się przekonać pana prezydenta do uznania naszych propozycji zmian w planie budżetu. Gest wobec opozycji został wykonany. Jesteśmy gotowi odwzajemniać gesty, które może z czasem przerodzą się w normalną współpracę, czego panu prezydentowi, radnym PiS-u i nam wszystkim życzę w Nowym Roku!